Muzyka z nieistniejących filmów – koncert online

Już dziś, o 21:00 zagram dla Was swój improwizowany set z muzyką z nieistniejących filmów. To będzie wyjątkowy koncert – zaproszenie do wspólnego grania przyjęła Anna Gadt. Genialna artystka, improwizatorka, wokalistka, kompozytorka… i do tego wspaniała osoba – jeśli nie znacie jej płyt, koniecznie posłuchajcie. Więcej informacji o Annie znajdziecie tu.

Ale to nie wszystko. Postanowiliśmy oprzeć nasze improwizacje o tekst Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. To bardzo ważny dokument, mówiący o tym, że wszyscy jesteśmy równi. Że mamy te same prawa. Że nikogo nie można bezprawnie pozbawiać tych praw, wolności, godności… Teraz, kiedy znów zaczyna się odradzać nacjonalizm, kiedy wyklucza się ludzi ze względu na ich przekonania, orientację seksualną, kiedy jesteśmy tak podzieleni – właśnie teraz chcemy przypomnieć ten tekst: „wszyscy ludzie rodzą się równi…”. Ta deklaracja została przyjęta przez ONZ w 1948 roku. Po wojnie. Po to, żeby wojen już nie było…

fot. Pedro Figuares / Pexels

Link do koncertu pojawi się tu i na moim Facebooku 15 min. przed koncertem. Można słuchać i oglądać za darmo. Zapraszam!

Zrealizowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci

Music From Non-Existent Movies – oglądaj na żywo!

Już za chwilę zagram dla Was swój improwizowany set z Muzyką z nieistniejących filmów. Jeśli chcesz, możesz obejrzeć ten koncert za darmo, na moim kanale YouTube – zapraszam.

Wystarczy kliknąć  >> TU << 

Nagranie koncertu po minimalnej edycji jest dostępne >> TU <<

Zrealizowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci

Music From Non-Existent Movies – nareszcie koncert!

Taaak… Ten COVID dał się nam wszystkim we znaki. Brakuje mi koncertów, spotkań z Wami, grania. I nareszcie, dzięki uprzejmości Ministerstwa Kultury, będę mógł coś dla Was zagrać Po raz pierwszy od premiery Muzyki z nieistniejących filmów zagram ten materiał na żywo. W moim lochu, w mojej pracowni. I każdy, kto będzie miał na to ochotę, będzie mógł zdalnie do mnie zajrzeć. Posłuchać. Uczestniczyć.

Music From Non-Existent Movies

Chcę zagrać 15.07, o 21:00. Taki dziwny moment, w środku tygodnia, w środku lata.

Ciekaw jestem jak to zabrzmi – przecież to muzyka improwizowana, niepoddana żadnej formie autocenzury. Taka, jak chwila, w której powstaje. Ciekawe…

Music From Non Existent Movies jest dostępna tylko na moim Bandcampie, i tylko w wersji cyfrowej. Teraz wszystko jest cyfrowe.

Streaming będzie dostępny na moim kanale YouTube, a link do koncertu udostępnię wkrótce. Stay tuned!

Zrealizowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci

Music From Non-Existent Movies jest płytą tygodnia w RadioJAZZ.FM!

Mój album jest płytą tygodnia w RadioJAZZ.FM. Przy tej okazji ukazała się recenzja autorstwa Rafała Garszczyńskiego.

„…Album Music From Non-Existent Movies nie jest jedynie ciekawostką na czas epidemii. To doskonałe i kompletne, ponadczasowe dzieło – gotowy kanał transmisyjny pomiędzy wyobraźnią kreatywnego muzyka i uchem skupionych i ciekawych świata słuchaczy…”

Zapraszam do lektury. Zostańcie w domach i włączcie RadioJAZZ!!!

Cały tekst jest TU. Music From Non-Existent Movies jest dostepna na moim Bandcampie, jakby co.

Są pierwsze recenzje Muzyki z nieistniejących filmów!

Już kilka dni po premierze moja solowa płyta, Music From Non-Existent Music, doczekała się recenzji.

Maciej Lewenstein, autor kompendium „Polish Jazz Recordings And Beyond”, napisał: „Marcin’s masterpiece au naturel. Full of melody and
abstract improvisations à la Derek Bailey, John Russell or
Joe Morris. … clearly one the best Polish solo guitar, showing
incredible maturity, creativity and musical imagination
of Marcin.” Cały tekst można przeczytać tu.

Pierwszą recenzję, już na drugi dzień po premierze napisał Krzysztof Komorek na portalu Donos Kulturalny: „Music from non-existent movies”  to płyta jakiej teraz potrzebujemy.” – cały tekst jest tu.

Płytę można kupić w serwisie Bandcamp.

Muzyka z nieistniejących filmów jest już dostępna!

Od dziś na moim Bandcampie jest dostępny nowy album – Muzyka z nieistniejących filmów. Materiał nagrałem między listopadem 2019 a styczniem 2020 w Mustache Ministry. Wszystko zagrałem na gitarze starszej ode mnie, to Framus Figaro z 1956 r. Instrument niedoskonały, dotknięty zębem czasu, nieidealny – choć pieczołowicie zrekonstruowany. Ale taka też miała być ta muzyka: nieidealna opowieść o zanikaniu, przemijaniu, o słabości i końcu. W całości improwizowana, choć oparta o przygotowane wcześnie założenia i zarysy melodii. Już jest.

Marcin Olak, Music From Non-Existent Movies

Album kosztuje 21PLN i jest dostępny na Bandcampie.

Zostań w domu, dbaj o siebie i najbliższych. I, jeśli masz ochotę, posłuchaj mojej nowej płyty.

Płyta powstała dzięki pomocy Funduszu Popierania Twórczości Stowarzyszenia ZAiKS.

Muzyka w czasach zarazy.

Zaczęło się. Z powodu COVID-19 zaczęto odwoływać koncerty. Wbrew sobie napiszę, że to w sumie sensowny ruch. Tego wirusa trzeba powstrzymać, a miejsca, w których zbierają się ludzie są miejscem, w których można się zarazić. Ale to oznacza, że tymczasowo nie mamy pracy…

Dlatego mam prośbę. Jeśli chcesz nam – muzykom – pomóc, to dbaj o zdrowie. Myj ręce, unikaj sytuacji, w których możesz to draństwo złapać. Pomóż to powstrzymać. Gdy tylko epidemia minie, wrócimy na sceny. A wtedy po prostu przyjdź na koncert i kup bilet, OK?

A tak przy okazji: jeśli chcesz, żebym nagrał Ci gitarę na płytę, napisz. Siedzę w domowym studio i akurat mam trochę wolnych terminów ;)

Są pierwsze recenzje „Gombrowicza”!

Zaczynają się ukazywać recenzje „Gombrowicza” – na razie same pozytywne. Jesteśmy dumni i szczęśliwi, dziękujemy!!!

Tak pisze o nas Maciej Lewenstein: „Phenomenal! One of the best jazz/poetry, or better to say improvisation/poetic prose Polish records of all time. … „Gombrowicz” is a clear masterpiece of this kind of music/performance, infinitely original and incredibly ingenious. There nothing comparable to Anna Gadt and Marcin Olak!!!.”

Całą recenzję (po angielsku) można przeczytać tu.

A tak napisał Krzysztof Komorek z portalu Polish Jazz: „Anna Gadt i Marcin Olak stworzyli mistrzowski przykład współczesnej improwizacji.”

Cały tekst jest na portalu Polish Jazz.

I jeszcze jedna – też w języku angielskim – autorstwa Adama Barucha: „This album, however, is genuinely Avant-Gardist in every bit of its existence and its ingredients as much as a whole – a rare and beautiful thing indeed – and an absolute treasure! Thank you Anna and Marcin!”

Cały tekst jest na portalu Adama, The Soundtrack Of My Life.

Uważaj świecie, nadchodzimy!

Gombrowicz

Bardzo się cieszę, że mogę przedstawić Wam ten album. Panie i Panowie, oto nasza najnowsza płyta – Anna Gadt/Marcin Olak „Gombrowicz”.

Anna Gadt/Marcin Olak "Gombrowicz".

Punktem wyjścia był “Dziennik” Gombrowicza. Tekst ostry, bezlitosny, prowokujący; kwestionujący formę i wszelkie konwenanse. Pełen buntu, gniewu i niezgody na zastany porządek. Anna Gadt i ja w improwizacjach zmierzyliśmy się z gombrowiczowskim podejściem do formy i konwenansu, starając się nadać swoim wypowiedziom charakter unikalny i prawdziwy, wolny od jakichkolwiek zależności formalnych czy stylistycznych. Muzyka – kod doskonale abstrakcyjny – wydaje się być idealnym medium do zmierzenia się z takimi zamierzeniami. Ale, z drugiej strony, w improwizacjach pojawiają się wybrane fragmenty “Dziennika”… Przetwarzane, zniekształcane, zwielokrotniane – ale jednak wcześniej przygotowane. A zatem nieprzewidywalne zawiera więc z sobie uprzednio przewidziane, a odrzucenie konwenansu natychmiast stwarza nowy konwenans… Paradoks, jak to u Gombrowicza.

Płytę wydała Hevhetia. Album lada moment trafi do sklepów, a na razie można ją kupić na naszych koncertach. Premierę zagramy 4.02 w warszawskim DZiKu, płyty będą też dostępne 30.01 w poznańskim Psie Andaluzyjskim, przy okazji mojego sola.