Są pierwsze recenzje Muzyki z nieistniejących filmów!

Już kilka dni po premierze moja solowa płyta, Music From Non-Existent Music, doczekała się recenzji.

Maciej Lewenstein, autor kompendium „Polish Jazz Recordings And Beyond”, napisał: „Marcin’s masterpiece au naturel. Full of melody and
abstract improvisations à la Derek Bailey, John Russell or
Joe Morris. … clearly one the best Polish solo guitar, showing
incredible maturity, creativity and musical imagination
of Marcin.” Cały tekst można przeczytać tu.

Pierwszą recenzję, już na drugi dzień po premierze napisał Krzysztof Komorek na portalu Donos Kulturalny: „Music from non-existent movies”  to płyta jakiej teraz potrzebujemy.” – cały tekst jest tu.

Płytę można kupić w serwisie Bandcamp.

Gadt/Olak/Gombrowicz. Posłuchaj.

Punktem wyjścia był “Dziennik” Gombrowicza. Tekst ostry, bezlitosny, prowokujący; kwestionujący formę i wszelkie konwenanse. Pełen buntu, gniewu i niezgody na zastany porządek. Anna Gadt i ja w improwizacjach zmierzyliśmy się z gombrowiczowskim podejściem do formy i konwenansu, starają się nadać swoim wypowiedziom charakter unikalny i prawdziwy, wolny od jakichkolwiek zależności formalnych czy stylistycznych. Od konwencji wyżej cenimy wrażliwość, interakcję, swobodę wypowiedzi. Muzyka – kod doskonale abstrakcyjny – wydaje się być idealnym medium do zmierzenia się z takimi zamierzeniami. Ale, z drugiej strony, w improwizacjach pojawiły się wybrane fragmenty “Dziennika”… Przetwarzane, zniekształcane, zwielokrotniane – ale jednak wcześniej przygotowane. A zatem nieprzewidywalne zawiera więc z sobie uprzednio przewidziane, a odrzucenie konwenansu natychmiast stwarza nowy konwenans… Paradoks, jak to u Gombrowicza.